Silny jak góra, ale wciąż elastyczny
Chciałam podzielić się z Wami naszą historią porodu, tak jak planowaliśmy to zrobić po kursie! Kurs był świetnym sposobem na przygotowanie się do porodu i dobrze było wiedzieć, jakie mamy możliwości wyboru różnych metod walki z bólem i jak najlepiej będzie, jeśli mój partner będzie mnie wspierał podczas porodu.
Byliśmy w Ísafjörður od dwóch tygodni, bardzo podekscytowani, że będziemy rodzić na północnym zachodzie Islandii w otoczeniu rodziny, ale tak się niefortunnie złożyło, że w piątek przed porodem obudziłam się i zobaczyłam, że płyn owodniowy zaczął wyciekać i był zabarwiony smółką. Pojechałam do szpitala w Ísafjörður i tam podjęliśmy decyzję o przetransportowaniu mnie na południe samolotem, ponieważ właśnie zaczynałam odczuwać łagodne skurcze, a oni uznali, że poród w Ísafjörður jest zbyt ryzykowny na wypadek, gdyby coś się stało podczas porodu lub zaraz po nim. Było to dla mnie pewnym rozczarowaniem, ponieważ tak bardzo cieszyłam się na poród w Ísafjörður, ale wiedziałam, że muszę być elastyczna. Podczas lotu karetką w drodze na południe pomyślałam o tym, co mówiliśmy na jodze dla kobiet w ciąży: Jestem silna jak góra, ale jestem też elastyczna! Najważniejsze jest to, że moja mała dziewczynka przyjdzie na świat bezpieczna.
Przyjechaliśmy na południe w piątek po południu i poród został wywołany za pomocą tabletek, ale w nocy odpoczywałam raczej krótko, ponieważ cały czas sprawdzano moje i dziecka samopoczucie lub podawano mi kolejną dawkę tabletek. Wczesnym rankiem 25 września przewieziono nas na salę porodową. Miałam nadzieję, że będę mogła się wykąpać, ale nie dostaliśmy sali porodowej z wanną, a ja po prostu nie pomyślałam, żeby zapytać, bo cały czas musiałam być podłączona do monitora tętna dziecka. Rozwarcie postępowało powoli, choć skurcze zaczęły być nieco silniejsze, a w południe zdecydowano się podłączyć mnie do kroplówki, aby pobudzić skurcze, ponieważ minęły już 24 godziny od momentu, kiedy zaczął odpływać płyn owodniowy!
Dzięki kroplówce skurcze były silniejsze, a ja używałam oddechu oceanicznego, aby pomóc sobie przez nie przejść, a kiedy stały się silniejsze, zaczęłam też nucić. Bardzo mi to pomogło, a później zaczęłam używać gazu nitroksylowego do oddychania. Wtedy jeszcze trochę mnie mdliło i po chwili z gazem skończyło się wymiotami, a ja czułam się dość słaba i zmęczona, po raczej niewielkim odpoczynku i może niewielkiej ilości jedzenia przez ostatnie 24 godziny. Postanowiliśmy z mężem poprosić o znieczulenie zewnątrzoponowe, ponieważ musiałam trochę odpocząć, a rozwarcie nadal było bardzo powolne.
Udało mi się odpocząć dzięki znieczuleniu zewnątrzoponowemu i nabrałam sił, aby dokończyć ostatni rozdział porodu - wydać na świat małą damę! Starałam się myśleć tak mocno, jak tylko mogłam, aby przeć w dół, kiedy pojawiały się skurcze i utrzymywać twarz rozluźnioną, aby otworzyć dno miednicy! Pomiędzy skurczami, kiedy główka dziecka zaczynała się pokazywać, dotknęłam jej i poczułam, że na świecie pojawi się dziewczynka z pełną główką włosów. O 18:50 dotarła w moje ramiona, cała i zdrowa, a my, jej rodzice, jesteśmy nią całkowicie zachwyceni!
Miło było, że Edythe miała dyżur, kiedy byliśmy na oddziale położniczym po porodzie! Bardzo pomogła w karmieniu piersią po usunięciu więzów językowych, a my mieliśmy więcej snu. Nasza mała dziewczynka, Lára, ma się dobrze i jesteśmy niesamowicie wdzięczni za kurs, w którym uczestniczyliśmy z Tobą w Centrum Narodzin w Reykjaviku! Mam wielką nadzieję, że będziecie mieli gotowe centrum narodzin przed moim następnym dzieckiem, więc mam nadzieję, że będę mogła być wtedy z wami.